Witaj Świecie!

  • przez

Instalując WordPressa, z automatu pojawia nam się tam pierwszy, testowy wpis – Hello World. I tak sobie pomyślałam, że wcale to nie jest zły tytuł na pierwszy post na świeżutkiej stronie 😉

A więc Witaj Świecie! Niezmiernie miło mi powitać Cię z mojej strony, o której nigdy nawet nie marzyłam, a co dopiero, że miałabym zrobić ją sama, całkiem samiusieńka! Jak to się stało?

Ponad miesiąc temu na jednej z grup rękodzielniczych „Biznes bez cukru” pojawiła się informacja, że powstaje nowa grupa „Stronę sobie robię” – całkowicie za darmo Edyta Woźniak, właścicielka marki Marisella dzieliła się swoją wiedzą, jak od totalnych podstaw stworzyć stronę.

banner reklamowy grupy na fb sklep sobie robie
Grupa na FB, w której Edyta Woźniak bezpłatnie dzieli się swoją wiedzą, jak całkiem od podstaw zrobić samodzielnie stronę internetową

Oczywiście, to nie jest tak, że od razu usiadłam i zrobiłam. Dołączyłam do grupy raczej z ciekawości, żeby „kiedyś” poczytać, nauczyć się – w końcu jak jest możliwość darmowego zdobycia nowych kompetencji, to czemu nie 😉

Ale niestety koronawirusowa rzeczywistość doprowadziła mnie na skraj – po 40 dniach siedzenia w domu, bez pracy, mając całe dnie dzieci na głowie, brak możliwości wyjścia gdziekolwiek z nimi, milion razy dziennie słysząc „Mamo!”, nie mając żadnej przestrzeni własnej, przez miesiąc nie tworząc nic…. Miałam już dosyć samej siebie, bo ileż można chodzić i wkurzać się o wszystko, o najdrobniejszy szczegół…

I tak, mając do wyboru wegetować dalej będąc pełną złości, lub wziąć się w garść, postanowiłam zacząć działać. Pojawił się plan na rozwój Saveny. Plan, który w głowie był od dawna, ale życie nie pozostawiało czasu na jego realizację, teraz został spisany, wyrysowany i stał się celem. A jednym z małych celów na jego realizację była właśnie strona, która była teraz wręcz niezbędna, aby przejść do kolejnych etapów planu. Okazało się więc, że kiedyś kliknięte „dołącz do grupy” było zbawienne, a Edyta ze swoim kursem spadła z nieba, za co jej serdecznie dziękuję.

I choć strona może być dla Was niedoskonała – je jestem z niej dumna. Bo w najskrytszych marzeniach nigdy nie spodziewałam się, że będę w stanie ją zrobić.

Rozgośćcie się więc proszę – mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej!

makramowy parawan wykorzystany na sesji dziecięcej
Parawan mojego autorstwa. Zdjęcie: Karolina Gładysz Fotografia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.