Sznurek jutowy pleciony

  • przez
okrągłe podkładki ze sznurka jutowego

Sznurek jutowy każdy zna. To właśnie z niego plecione były wszystkie makramy w latach 80 i 90 XX w. W jednej z najpopularniejszych i najstarszych książek do nauki „Makrama” Alżbeta Brezinova tak opisuje ten sznurek:

„Najdogodniejszym materiałem do wiązania makramy są sznurki jutowe – nie tylko ze względu na ich miękkość i elastyczność, lecz także dlatego, że dobrze trzymają kształt wzoru. Po pewnym czasie wyrób ze sznurka jutowego zyskuje piękną złocistą patynę. Juta jest rośliną tropikalną, którą importujemy w celu przerobienia jej na włókno, a następnie – na sznurek.”

szpule sznurka jutowego oraz drewnianych korali leżące na drewnianej podłodze

Niestety lata świetności juta ma już dawno ze sobą, obecnie mało kto ochoczo po nią sięga. Kiedy na moich warsztatach cyklicznych wyjmuję sznurek jutowy przez salę przebiega pomruk niezadowolenia 😉 Wszystko dlatego, że juta strasznie się siepie i pyli podczas plecenia. Drażni nos i brudzi ubranie, jest też nieprzyjemna w dotyku. Natomiast niewątpliwą zaletą juty jest to, że jest najlżejsza ze wszystkich sznurków, doskonale nadaje się więc do plecenia makram przestrzennych – np. kwiatów. Świetnie nadaje się także do farbowania.

Swoją drogą, przy tej okazji, warto wspomnieć, że mamy w Polsce Mistrzów tworzących z juty niesamowite i niepowtarzalne makramy – chylę czoło przed zdolnościami Pani Jolanty Surmy i zachęcam do obejrzenia jej wyjątkowych prac.

Czemu o tym wszystkim piszę?

Ponieważ w ostatnim czasie na rynku pojawiła się absolutna nowość – sznurek jutowy pleciony, warto było więc na początku nawiązać do zwykłego sznurka jutowego, z którego wspomniana nowość się wywodzi. Sznurek jutowy pleciony został wyprodukowany przez firmę Pas-Art, z którą miałam już okazję współpracować przy okazji akcji #sznurkidlaorkiestry.

Ponieważ sznurek jutowy pleciony od razu wzbudził moje zainteresowanie, z nieskrywaną radością przyjęłam propozycję przetestowania sznurka. Palce aż mnie świerzbiły, aby go wypróbować 🙂

Wyczekiwana paczka przyszła!
Pierwsze wrażenie: sznurek jest twardy, ale nie siepie się!

przybliżenie na wygląd sznurka jutowego plecionego

Początkowo planowałam wypleść z niego półokrągłą makramę, ale ostatecznie zdecydowałam się na delikatną ozdobę domu, czyli okrągłe podkładki, które wyplotłam o dość dużej średnicy (bardziej pod dzbanek niż pod kubek) – fantastycznie pasują pod doniczki.
I powiem Wam, że mimo pierwszego wrażenia twardości sznurek wyplatało się świetnie! (W tajemnicy przyznam, że nawet rozplatałam kawałek, pod pretekstem nieidealnego węzła, aby dłużej cieszyć się wyplataniem 😉 ) Rzeczywiście jest twardy, natomiast szybko przyzwyczaiłam się do jego struktury i przestałam zwracać na to uwagę.

Sznurek jutowy pleciony to sznurek, które daje cudownie magiczny efekt, idealnie pasujący do stylu boho i rustykalnego. Wygląda przepięknie, delikatnie mieni się i jest absolutnie doskonały w swej surowości. Sznurek bawełniany nie ma szans na taki efekt.

I co najważniejsze! Nie siepie się! Można więc zapomnieć o czyszczeniu ciuchów i ciągłym kichaniu.

okrągła podkładka ze sznurka jutowego plecionego

Ale uwaga! Uważam, że nie jest to sznurek dla początkujących. Aby go docenić, należy mieć już pewną precyzję w rękach, ponieważ węzły należy zaciskać mocniej niż przy zwykłym sznurku (porównywalnie do sznurka 3PLY). Jest też cięższy od tradycyjnej juty, więc zmienia się jego przeznaczenie – odpadają delikatne kwiaty i ekologiczne myjki. Sznurek wygląda natomiast bardzo solidnie i jestem ciekawa jego wytrzymałości na ciężar – huśtawka na werandę lub do sesji ślubnej wyglądałaby bajecznie!

Osobiście nie zamykam się w swojej twórczości na jeden ulubiony rodzaj sznurka, ale sięgam po różne gatunki, dlatego mam nadzieję, że wyprodukowanie sznurka plecionego jutowego będzie oznaczało renesans dla juty i wejdzie do stałej sprzedaży – ponieważ sama chętnie będę do niego wracać i będę go miała na uwadze przy projektowaniu nowych makram.

wazon z baziami stojący na okrągłej podkładce ze sznurka jutowego plecionego

Polecam Wam wszystkim spróbowanie – nawet ze zwykłej ciekawości. Wierzę, że efekt końcowy pracy zachwyci Was, tak jak i mnie 😉

doniczka z roślina stojąca na okrągłej makramowej podkładce


Na koniec dziękuję firmie Pas-art za możliwość przetestowania sznurka!

Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.